Showing posts with label toaletka. Show all posts
Showing posts with label toaletka. Show all posts

5/01/2013

Toaletka


Obiecana. Wymarzona. Wyśniona. Wyczekana. Jest mój Ludwik XVI (tak, mam świra i nazwałam swoją toaletkę). 


Ludwik XVI, a bo wygląda jak właśnie z tego okresu. Moja mała francuzeczka! Raczej francuzik hi hi :)
Całość drewniana. Taborecik pokryty skórą. Przy skręcaniu mogłabym się przyczepić co do jej wykonania i sposobu w jaki sposób są przykręcone wkręty (oj ktoś się nie postarał), ale oddam toaletkę w ręce męża i zrobi tak, aby była stabilniejsza. 
Claudia oczywiście musiała być na zdjęciach. Ile razy ją przeganiałam to zaraz na czworaka musiała być w kadrze i wszystko sprawdzić :). 
Wkręty po bokach lustra są do jego regulacji, tzn możemy ustawić lustro pod jakim tylko chcemy kątem.
Te rzeźbienia, i nóżki ahhh budzę się rano i z ogroooomną przyjemnością wykonuję makijaż.


W środku szufladki są wyłożone ciemnym śliwkowym materiałem. Zdjęcia robiłam jeszcze przed wsadzeniem wszystkich kosmetyków, ale podejrzewam, że i taki post również powstanie jak tylko się zorganizuję na 'stanowisku pracy malarza' ;)


Rzut okiem na pufkę.


Zaraz po skręcaniu w dobrym bojowym nastroju ruszyłam na trening. Jeszcze tylko opalona skóra mi do szczęścia potrzebna :)


Pozdrawiam
j

4/30/2013

Odstawienie nocnych karmień oraz zapowiedź kolejnego posta

Nasze odstawianie nocnych karmień do lekkich nie należy. Jak Claudia idzie spać o 19 to kolejna pobudka jest między 23-1 w nocy oraz koło 5 rano (nie narzekam gdyż owa sytuacja trwa niecałe 2 tygodnie i 2 pobudki to dla mnie prawie jak przespana noc). Baaardzo chciałam chociaż zabrać pierś w okolicach 23-1, ale na darmo nasze starania. Godzina wyjęta z doby i poświęcona na płacze, wrzaski i wszystko inne oby zdobyć mleczko. Dla świętego spokoju wróciłyśmy do mleczka i bez wrzasków jest pięknie ładnie. Cyc, łóżeczko, lulu. Najwidoczniej mała nie za bardzo jest gotowa na takie posunięcie (a ja już myślałam, że będzie tak pięknie jak przesypiała całe noce podczas choroby). Nic na siłę nie będę robić bo to tylko same nerwy dla niej i dla mnie. Przynajmniej tata się wysypia :)

Różnie próbowałam odstawić pierś:
- tata chodził i uspokajał aby dziecię nie czuło zapachu mamy
- podawanie wody (kategoryczne NIE)
- ignorowanie płaczu (nie najlepsza metoda i szybko z niej zrezygnowaliśmy)

Póki co, dam małej blliskość swoją i cycy - niech ma. Jeszcze nie tak długo będę mogła się nacieszyć TAKĄ bliskością z córeczką. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

JEST JEST JEST!!!
Po ponad miesiącu czekania dziś przyszła moja toaletka!!! Ahh zaraz sama chyba będę ją skręcać jak nie jest to za skomplikowane (meble na ogród z IKEA skręciłam sama HA!).

Jak tylko będzie gotowa oczywiście się pochwalę :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...