Od ponad miesiąca moja wieczorna pielęgnacja wygląda dokładnie tak samo. Noc z rybką :).
O czym mowa? O rybkach typu twist-off Dermogal A+E.
Tutaj opis producenta oraz skład.
Ja szczególnych problemów ze skórą nie mam. Ot zaskórniki, rozszerzone pory, kilka blizn. Cerę miałam jeszcze rok temu tłustą, ale za sprawą właściwego traktowania cery stała się ona mieszana/normalna.
Rybki stosuję na noc. Po umyciu twarzy żelem Cetaphil, ukręcam rybce łepek :) wylewam zawartość na dłoń i wcieram olej na twarz, szyję i czasami dekolt. Na samym początku użytkowania, skórę miałam strasznie tłustą. Myślałam, że rybki będą mnie zapychać i strasznie pobrudzę pościel. Nic z tych rzeczy. Po paru dniach użytkowania, cera się przyzwyczaiła i ładnie wchłania, a na początku stosowania spałam na małym ręczniku. Po wtarciu zostaje na twarzy tłusty film, ale zupełnie mi nie przeszkadza. Niektórzy mówią, że rybki śmierdzą 'mokrym psem'. Dla mnie one są bezzapachowe (a mam dość czuły nos).
Poniżej, ostatnie 12 rybek. W opakowaniu były dwa listki po 24 rybki.
Co dobrego mi uczyniły? Stanowczo poprawiło mi się nawilżenie twarzy i jej elastyczność. Rano twarz jest promienna i wypoczęta po całonocnym zastrzyku A+E.
Dokładnie nie pamiętam ile kosztowały, ale była to cena raczej do 10-15zł.
Jak skończy mi się ta partia zrobię sobie przerwę do Wielkanocy kiedy to mama przywiezie mi zapasy :)